Zaryzykowała podróż z Andrzejem Stasiukiem

I.

Spodobało mi się zdanie: I poczuć to „metafizyczne ukłucie”, napad innego życia, które wtrąca się w nasze uporządkowanie i porywa po zbójecku w swoje sprawy. Zdanie z regulaminu XV Ogólnopolskiego Konkursu na Esej. Temat w roku 2018: „Podróże z Andrzejem Stasiukiem”.

Pomyślałam o Oli. Ta młoda intelektualistka i czytelniczka – pasjonatka na pewno pozwoli się porwać po zbójecku, na pewno zaryzykuje „metafizyczne ukłucie”. Na pewno.

 

II.

Dzień dobry, dzwoniłam do Pani zaraz po odebraniu telefonu z biblioteki w Opolu – esej zajął III miejsce. Zapraszają 14 grudnia na rozdanie nagród i spotkanie z Andrzejem Stasiukiem. Chyba wciąż to jeszcze do mnie dociera…”

 

III.

Proszę, opowiedz o tym spotkaniu. Osobistym, rzeczywistym. Opowiedz o tym, co wydarzyło się w przestrzeni lektury i w przestrzeni ulotnego „tu i teraz”. Opowiedz o Twoim Stasiuku, proszę.

 

IV.

Przed wspólną wyprawą

 

W dzisiejszych czasach wyobrażenie podróżnika zagubiło się w masie turystów, pstrykających zdjęcia. Wycieczka last minute, popularne zabytki odhaczone z listy zapominane są szybko przez każdą z mas ludzkich odjeżdżających do swoich spraw. Bezgraniczna wartość duchowa przeistoczona zostaje w rosnące cyfry na kasach straganów z pamiątkami. Wszystkie, rzecz jasna, uparcie stylizowane na odarte z wartości zabytki.

Upowszechniona globalna łączność odebrała człowiekowi poczucie naturalnej więzi z ziemią, z naturą. Wyobcowany, zaczął być tworem sztucznym. Co robią podróżnicy? Powielają hasła na koszulkach: „Jestem zagrożonym gatunkiem”.

 

W konfrontacji i poznaniu

 

Nazwisko Stasiuka zdawało się być literacko – podróżniczą fatamorganą. Wiedziałam, że literatura będzie zaproszeniem do poznania Pisarza. Poznać człowieka, zanurzyć się w nurcie jego mentalności i czerpać z niej wartości. Nie wiedziałam, dokąd zaprowadzi mnie lektura. Stasiuk opowiada stylem gawędy, zatopiony we własnej refleksji. Warunkiem zrozumienia Go jest osobisty skok czytelnika w głębię. W głębię własnej natury, w głębię myśli, elementów, którymi przez subiektywne spojrzenie wypełniamy doświadczalną rzeczywistość. A skacząc, należy pamiętać słowa: „… każdy dzień jest sumą dni minionych (…) W każdym z nas one odbiły się i pozostały.”

 

Oko w oko z zagrożonym gatunkiem

 

„Lubię moje owce. Lubię, bo one nie widzą we mnie człowieka, a… większą owcę? Wiem, że jestem wtedy elementem przyrody.”

Osobiste poznanie Andrzeja Stasiuka było sposobem na odnalezienie zaginionego ogniwa między naturą a wykreowaną sztucznością. Stasiuk – podróżnik rozumie fundamentalna warstwę świata i jednocześnie odsłania jego wielopłaszczyznowość. Okazał się być uosobieniem człowieka – harmonii, kierującym się zgłębionym w sobie głosem nomady. Takiej koncepcji człowieka poświęciłam swój esej.

Pisarz dotrzymał słowa – w umysłach czytelników stał się podmiotem własnej koncepcji. Ci zaś wypłynęli za nim na głębię zawsze niedostatecznie odkrytego świata. Literatura Andrzeja Stasiuka stała się najszczerszym spisanym słowem Przewodnika.

 

V.

Zaryzykowała podróż z Andrzejem Stasiukiem – podróż literacką, podróż w głąb siebie. Podążając śladami Pisarza, skreśliła esej literacki. Zdobyła III miejsce w XV Ogólnopolskim Konkursie na Esej „Podróże z Andrzejem Stasiukiem” – Aleksandra Pionka z klasy 3A.

Gratuluję, Oleńko.

 

Agnieszka Foryś

DSC_0506 DSC_0519 DSC_0528 DSC_0556 DSC_0567 DSC_0577 DSC_0580 DSC_0596 DSC_0601